Opinie klientów:

Sprzedawane przez: Matras Księgarnie

Zobacz powiązane produkty po:

Opis

<p>&nbsp;Malcolm Sargent zasłynął jako jeden z największych popularyzator&oacute;w muzyki klasycznej w Wielkiej Brytanii dzięki koncertom promenadowym Henry'ego Wooda (1947&ndash;67), lecz r&oacute;wnież wsp&oacute;łpracą z orkiestrami Hall&eacute; (1939&ndash;42), Liverpool Philharmonic (1942&ndash;8) i BBC Symphony Orchestra (1950&ndash;57). Jeszcze zanim w 1947 roku zaczął dyrygować koncertami promenadowymi (już jako Sir Malcolm: szlachectwo otrzymał w 1947 roku), był jedną z najbardziej znanych postaci w Anglii. Osobowość, charyzma oraz wyjątkowa energia zyskiwały mu uwielbienie publiczności.</p><br /> <p>Wielkość komercyjnej dyskografii Sargenta jest imponująca i zr&oacute;żnicowana. Jego pierwsze nagrania dla HMV pochodzą z 1924 roku, wyjąwszy operę Vaughana Williamsa &quot;Hugh the Drover&quot;, zarejestrowaną jeszcze dzięki &quot;przedelektrycznemu&quot;, akustycznemu procesowi. Jego kariera zakończyła się w 1966 roku Pierwszą Symfonią Waltona. Szeroki pod względem stylistyki repertuar Sargenta rozciągał się od oratori&oacute;w H&auml;ndla do operetek Gilberta i Sullivana. &quot;&raquo;Mesjasz&laquo; i &raquo;The Mikado&laquo; to dwa filary mojej kariery&quot; &ndash; żartował kiedyś artysta. Nie było to do końca prawdą. To, jak inspirująco traktował fragmenty choralne, oratoria H&auml;ndla oraz utwory takie jak chociażby &quot;Eliasz&quot; Mendelssohna, spowodowało, że był z nimi utożsamiany przez całe życie.</p><br /> <p>&nbsp;</p><br /> <p>Płytowe dziedzictwo Sir Malcolma Sargenta</p><br /> <p>Malcolm Sargent zasłynął jako jeden z największych popularyzator&oacute;w muzyki klasycznej w Wielkiej Brytanii dzięki koncertom promenadowym Henry'ego Wooda (1947&ndash;67), lecz r&oacute;wnież wsp&oacute;łpracą z orkiestrami Hall&eacute; (1939&ndash;42), Liverpool Philharmonic (1942&ndash;8) i BBC Symphony Orchestra (1950&ndash;57). W wieku 19 lat został doktorem muzyki, myślał jeszcze w&oacute;wczas o karierze koncertującego pianisty. Niespodziewanie dla niego samego nadeszły propozycje dyrygenckie, rozpoczynając w 1921 roku jego dyrygencką drogę. Stało się to po spotkaniu ze wspomnianym dyrygentem Sir Henrym Woodem, kt&oacute;ry zachęcił Sargenta do podjęcia wyzwania. <br><br /> W 1925 roku zaproszono go do poprowadzenia wystawianej corocznie przez dwa tygodnie barwnej trylogii &quot;Hiawatha&quot; Samuela Coleridge'a-Taylora w londyńskiej Royal Albert Hall, kt&oacute;rą co wiecz&oacute;r podziwiała pełna widownia, 7000 os&oacute;b, przez kilkanaście sezon&oacute;w. Do tego momentu Sargent był już wielkim entuzjastą oper Gilberta i Sullivana, wystawianych w Savoy Theatre. Jego zajęcia obejmowały między innymi koncerty promowane przez Elizabeth Courtauld, organizowane przez Roberta Mayera koncerty dla dzieci, pracę z Royal Choral Society oraz z wieloma innymi ch&oacute;rami w całym kraju. To wszystko pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego już w 1930 roku Malcolma Sargenta doskonale znali wszyscy melomani.</p><br /> <p>Lata 30. to dalszy rozw&oacute;j artysty. W 1932 roku Sargent połączył szyki z Sir Thomasem Beechamem jako partner w tworzonej London Philharmonic Orchestra, z kt&oacute;rej korzystał podczas koncert&oacute;w oraz w studiu nagraniowym podczas rejestracji koncert&oacute;w Artura Schnabla, Fritza Kreislera, i innych. Nagrał zestaw ośmiu oper Gilberta i Sullivana. Niespodziewana przerwa pojawiła się między 1933 a 1935 rokiem, gdy Sargent zachorował na gruźlicę, ale gdy tylko wyzdrowiał, natychmiast zaczął intensywnie podr&oacute;żować, z czego stał się p&oacute;źniej znany. Najpierw wybrał się do Australii, gdzie zanotował wiele osobistych triumf&oacute;w, choćby &quot;Sen Gerontiusa&quot; i &quot;Ucztę Baltazara&quot;. W 1937 roku spadła na niego rodzinna tragedia &ndash; 11-letnia c&oacute;rka artysty, Pamela, zachorowała na paraliż dziecięcy (zmarła w 1944 roku). Pomimo tego Sargent wciąż intensywnie pracował, szczeg&oacute;lnie w okresie wojny, podczas niemieckich nalot&oacute;w, w r&oacute;żnych częściach Anglii. Zdarzyło mu się nawet trzykrotnie dyrygować &quot;Mesjasza&quot; w ciągu dw&oacute;ch dni. <br><br /> W 1942 roku Sargent dołączył do programu BBC &quot;Brains Trust&quot;. Miał naturę showmana i przez trzy lata, co tydzień, 13-milionowa armia słuchaczy podziwiała jego umiejętności opowiadania o sprawach przer&oacute;żnych, zar&oacute;wno błahych, jaki i niezwykle poważnych. Zanim jeszcze zadomowił się w 1947 roku, jako dyrygujący koncertami promenadowymi (już jako Sir Malcolm: szlachectwo otrzymał w 1947 roku) był jedną z najbardziej znanych postaci w Anglii. Osobowość, szołmeństwo oraz energia predestynowały go do prowadzenia nocnych koncert&oacute;w. Paul Beard, kierujący orkiestrą symfoniczną BBC, powiedział swoim przełożonym: &quot;Ten facet nadaje się do tej roboty. Od ośmiu tygodni nie zdarzyło mu się wypaść z rytmu&quot;. Sam Sargent uznał p&oacute;źniej koncerty promenadowe za najważniejsze dla siebie wydarzenie owego roku. Poprowadził połowę z 50 koncert&oacute;w w ciągu 12 miesięcy. Miał przy tym znaczący wpływ na program występ&oacute;w. Kolejne dwie dekady Sargent był gł&oacute;wną atrakcją koncert&oacute;w promenadowych i w sumie poprowadził ich aż 500.</p><br /> <p>Wielkość komercyjnej dyskografii Sargenta jest imponująca i zr&oacute;żnicowana. &quot;Jestem i zawsze byłem dyrygentem wolnym strzelcem&quot; &ndash; m&oacute;wił o sobie. &quot;Każdy może mnie zatrudnić do dyrygowania, każdy solista, każda wytw&oacute;rnia płytowa. Nigdy z nikim nie podpisałem kontraktu na wyłączność&quot;. Jego pierwsze nagrania dla HMV pochodzą z 1924 roku, wyjąwszy operę Vaughana Williamsa &quot;Hugh the Drover&quot;, zarejestrowaną jeszcze dzięki &quot;przedelektrycznemu&quot;, akustycznemu procesowi, zaś jego kariera zakończyła się w 1966 roku Pierwszą Symfonią Waltona. Muzykę obydwu kompozytor&oacute;w nagrywał premierowo, wliczając tu także &quot;Ucztę Baltazara&quot; Waltona w 1931 roku. Nagranie z 1958 roku jako pierwsze zawiera ostateczne zmiany, jakich Walton dokonał w swoim dziele rok wcześniej. Inne utwory kompozytora w prezentowanym zestawie oraz dzieła tw&oacute;rc&oacute;w jakich jak Holst, Bliss, Rawsthorne, Rubbra i Delius (ten ostatni szczeg&oacute;lnie przez Sargenta lubiany, jego &quot;Songs of Farewell&quot; prawykonywał w 1932 roku), a także zawsze bliska Sargentowi &quot;Young Person's Guide to the Orchestra&quot; Brittena, kt&oacute;rą prawykonał w 1946 roku, a kt&oacute;ra stała się jego wizyt&oacute;wką na całym świecie, odzwierciedlają ogrom tego, co zrobił dla muzyki brytyjskiej. Po wojnie Sargent jako znany na świecie &quot;ambasador angielskiej muzyki&quot;, prezentował w wielu krajach liczne symfonie Vaughana Williamsa, wykonując m.in. &quot;London Symphony&quot; wszędzie, od kopenhaskiej Tivoli do Ravinia Park w Chicago, piątą symfonię w Austrii i Portugalii, a sz&oacute;stą w Buenos Aires i Montevideo. Szeroki pod względem stylistyki repertuar Sargenta rozciągał się od oratori&oacute;w H&auml;ndla do operetek Gilberta i Sullivana. &quot;&raquo;Mesjasz&laquo; i &raquo;The Mikado&laquo; to dwa filary mojej kariery&quot; &ndash; żartował kiedyś artysta. To, jak inspirująco traktował fragmenty choralne, spowodowało, że był z nimi utożsamiany przez całe życie. Nawet Sir Thomas Beecham musiał przyznać: &quot;On jest największym mistrzem muzyki ch&oacute;ralnej, jakiego mieliśmy&quot; (w typowym dla siebie stylu dodając: &quot;U niego nawet bzdury brzmią potężnie&quot;).</p><br /> <p>Na pochodzącym z 1946 roku nagraniu &quot;Mesjasza&quot;, pominięto arię &quot;If God be for us&quot;, ponieważ Sargent i Isobel Baillie nagrali ją dwa lata wcześniej, zanim powstał plan uwiecznienia całości. Ich wykonanie z 1944 roku otrzymało teraz swoje miejsce w oratorium. Fantastyczni instrumentaliści i soliści wytw&oacute;rni Columbia (zwłaszcza wspomniana Lady Isobel i Harold Williams) przyczynili się do sukcesu obydwu rejestracji. Sześć miesięcy po wydaniu sprzedało się aż 120 tys. egzemplarzy. Niekt&oacute;re z nagrań ujawniły personalne koneksje Sargenta. Gdy Vaughan Williams komponował &quot;Serenade to Music&quot; w hołdzie Sir Henry'emu Woodowi na jego jubileusz (w 1938 roku), w oryginalnym nagraniu na 16 śpiewak&oacute;w znaleźli się koledzy Sir Henry'ego, oddający mu w ten spos&oacute;b cześć. Vaughan Williams wolał jednak czterech solist&oacute;w prowadzących narrację w stylu szekspirowskim, nie 16. Sargent zgodził się z nim i na nagraniu znajdujemy takie właśnie rozwiązanie. Dyrygował r&oacute;wnież williamsowski koncert na harmonijkę, kt&oacute;ry podczas pierwszego wykonania na koncertach promenadowych w 1952 roku przez Larry'ego Adlera, wywołał sensację. Wielokrotnie musiano go powtarzać na życzenie publiczności. &quot;Morning Song&quot; to dzieło mistrza muzyki kr&oacute;lewskiej, jak nazywano Arnolda Baxa. Powstało w czerwcu 1947 roku z okazji 21. urodzin, w&oacute;wczas jeszcze, księżniczki Elżbiety. Płyta, kt&oacute;rą Sargent nagrał z Harriet Cohen z okazji urodzin księżniczki, dopełniła pierwsze wykonanie dzieła, po kt&oacute;rym nastąpiła prezentacja dla publiczności z udziałem przyszłej monarchini w październiku roku kolejnego. &quot;Rule Britannia&quot; przywołuje inną kr&oacute;lewską okazję, otwarcie przez kr&oacute;la Jerzego VI I kr&oacute;lową Elżbietę w czerwcu 1952 roku sali Royal Festival Hall. Cudowna aranżacja utworu Baxa, kt&oacute;rą Sargent przygotował specjalnie na tę okazję, zachwyciła monarchę, kt&oacute;ry żartobliwie zażądał wykonywania jej podczas każdego koncertu, na jakim się pojawi. Artysta w podobnym tonie odparł, że to może być trudne, jeśli w programie będą też &quot;Mesjasz&quot; albo &quot;Pasja wg Świętego Mateusza&quot;. &quot;Jeśli to nie będzie trudne, nie pojawię się&quot; &ndash; odparł kr&oacute;l. Sargent był też osobą bardzo religijną i z dumą wykonywał zaaranżowane przez Elgara trzy pierwsze zwrotki hymnu brytyjskiego wraz z Royal Choral Society.</p><br /> <p>Inne interpretacje Sargenta zawarte w boxie można znaleźć w programach jego koncert&oacute;w z r&oacute;żnych okres&oacute;w kariery. Symfonie &quot;Eroica&quot; i &quot;Niedokończona&quot;, dzieła Rossiniego i liczne uwertury, były daniami firmowymi w jego repertuarze. Podobnie jak suita Griega, &quot;Finlandia&quot; Sibeliusa, i inne poematy. Będące częścią wydawnictwa dwie symfonie Sibeliusa odzwierciedlają artystę, kt&oacute;ry znał kompozytora i był oddany jego muzyce. Z wielką radością zaaranżował wszystkie siedem symfonii Fina, kt&oacute;re zaprezentował podczas koncert&oacute;w promenadowych. Inne ulubione dzieło Sargenta to &quot;Suite for Orchestra&quot; Dohn&aacute;nyiego, kt&oacute;rą po raz pierwszy nagrał w 1948 roku, a &quot;Moją ojczyznę&quot; Smetany wydał z okazji swych 70. urodzin w 1965 roku.</p><br /> <p>Wielobarwna, cudowna kariera Malcolma Sargenta osiągnęła sw&oacute;j koniec wraz z dwoma koncertami, podczas kt&oacute;rych poprowadził on Chicago Symphony Orchestra w trakcie pracy w sezonie letnim w Ravinia Park, w Chicago. &quot;Londyńska symfonia&quot; Vaughana Williamsa zakończyła pierwszy, zaś druga symfonia Sibeliusa, drugi. Ten drugi koncert z 8 lipca 1967 roku był jednocześnie ostatnim publicznym występem Sargenta. Wr&oacute;cił do Londynu, aby zacząć przygotowania do kolejnego sezonu koncert&oacute;w promenadowych, lecz był już w&oacute;wczas poważnie chory i nie był w stanie sprostać wielkiemu zadaniu. Choć pojawił się ostatniej nocy w Royal Albert Hall (16. września) i wygłosił kr&oacute;tkie przem&oacute;wienie, nigdy już nie wziął publicznie batuty do ręki. Zmarł 3 października 1967 roku w wieku 72 lat. <br><br /> &nbsp;</p>

Akcesoria kompatybilne

Specyfikacje

Ogólna charakterystyka

Autor Malcolm Sargent
Wydawca EMI
Język polski

Producent: Emi

Produkty komplementarne

Opinie

Napisz pierwszą recenzję

Kliknij w gwiazdki, aby go ocenić

Inni Klienci byli także zainteresowani...

Pytania i odpowiedzi Klientów

Masz pytanie o produkt?

Zadaj je poniżej, a nasza społeczność udzieli odpowiedzi.