anonymous

10 lis 2013

Zasilacz be quiet! Power Zone 650W 80+ Bronze (BN210)

Zamontowałem wczorajdługo się zastanawiałem co kupić...w grę wchodził jeszcze RM.Nastała błoga cisza...zasilacz niesłyszalny w porównaniu do Volcano którego posiadałemjedyne co słyszę to karta gaficzna.Wygląda dobrzeoploty ładne(pomijając kolor kabelków)ale w zamkniętej obudowie to i tak nie widać.Teraz wady po paru godzinach...a właściwie z montażu bo innych na razie nie widzę...kabelki.Pomijając ich kolor i to że nie są płaskie to odległości między wtyczkami sata to nieporozumienie.Mam 3 dyski oraz napędo ile napęd jest oddalony(konieczność podłączenia oddzielnym kablem)to dyski są że tak napiszę w kupie więc pętelki jakie się robią po podpięciu trzeba mocno zagiąć aby się domknął panel boczny.Kabelki PCi-E troszkę krótsze niż w poprzedniku przez co musiałem poprowadzić inną drogą(trochę mi to popsuło wizual).Wtyczki 20+4 pin i 4+4 pin...dlaczego te +4 nie są łączone na zatrzask przecież mało osób używa 20 i 4 pin a tu się trzeba męczyć żeby podpiąć trzymając razem.Jeden kabelek nie dociśnięty w gnieździe...dobrze że zauważyłem i się udało go bez problemu dopchnąć...gdzie ta niemiecka solidna kontrola.Po za tym czy nie uważacie że modularne 20+4 i 4+4 to nieporozumienie...przecież każdy ich używachyba że będą dostępne jakieś lepsze na zamianę.Co do samego zasilacza to go polecam bo nie ma do czego się doczepić.Sterowania wentylatorami nie podłączałem bo steruje nimi bios więc się nie wypowiem...a jeszcze jedno 3 minutowe schładzanie po wyłączeniu komputera...wyłączam na listwie więc...

Dodaj komentarz